dzieki, Enith

O, dzieki Enith, zes sie zlitowala.;)

Mnie to tez, tak na rozum, nie pasuje. Ta glina, w dodatku mokrawa.

Jest obawa, ze to moze byc taki przypadek jak z bugenwilia: bardzo ciezko sie ukorzenia i nie znosi dotykania korzeni , ale jak w koncu sie schwyci ziemi to nie mozna jej opanowac i usunac.

Sprobuje.

Co do podzialu korzenia, to nigdy tego nie robilam i po prostu nie wiem. Na pokazywanych zdjeciach w OGRODACH widac jaki jest gruby i wielki. Co to sa ‚naturalne miejsca’?

No nic. Pojde i przesadze bidule….

Dzieki.