ad czy odrosną spalone drzewa

Hmm… – holistycznie patrząc, na wiele dziadek by wróżył.

Boć:

– jak młode były drzewka [grubość kory-izolatora];

– jak były wiekowe [p. wyżej];

– w jakim stadium wiosennego [Australia/ Austria?] rozwoju były;

– w jakiej kondycji zdrowotnej były;

– jak głęboko się korzeniły [izolacja termiczna gruntu];

– które pączki u pędów im uwędziło, czy aby nie te śpiochy…

etc.

Oj, szkoda, że tam gleba słabowita…

Dodać warto i studium poziomu zainteresowania sąsiadów [też i gminy miejscowej – w RP i w UE są na to odpowiednie przepisy i paragrafy].

Powtórzyć warto za Sąsiadką: czas leczy rany.

***

[zakupu już-już nowych sadzonek – z portfela sąsiadów – nie wykluczałbym…]

d61