ratowanie po mszycach – co dalej?

Jakiś czas temu pytałam, jak się pozbyć mszyc. Udało się – OGROMNE DZIĘKI ZA RADY!!!!!

Teraz etap drugi – co zrobić z tymi zaatakowanymi elementami roślin? Jak pisałam, agrest i porzeczki są przeznaczone do radykalnego odmładzającego przycięcia. Aktualnie nie mają owoców, zielone listki tylko na końcówkach łysych badyli – były bardzo zagłuszone i zaniedbane. Zaś zielone odrosty, zaatakowane przez mszyce, wyglądają fatalnie – liście poskręcane, całe krzaki wyglądają jak przywiędnięte…. totalna masakra. Co z tym zrobić? Ciąć od razu? Czekać do jesieni? Nie wiem, te zaatakowane części odżyją jakoś? Krzaki już i tak się wycierpiały, w szoku byłam, że w ogóle jeszcze są zielone i że na jednym z nich są az 3 owoce. 🙂

Jak coś, mogę wstawić fotki…